Keto. Trzy litery, które jednych zachwycają, innych irytują, a internet doprowadzają do regularnych wojenek w komentarzach. Jedni mówią: „uratowało mi życie”, drudzy: „to moda jak sok z selera”. Jak jest naprawdę? Spokojnie — już tłumaczę, bez dietetycznej nowomowy i bez wciskania cudów.
Keto, czyli o co w tym chodzi?
Dieta ketogeniczna (w skrócie: keto) to sposób odżywiania, w którym radykalnie ogranicza się węglowodany, a bazą energii stają się tłuszcze. Brzmi jak herezja po latach słuchania, że tłuszcz to wróg publiczny numer jeden? Witamy w XXI wieku.
W klasycznym keto:
-
węglowodany: ok. 5–10% kalorii
-
białko: ok. 20–25%
-
tłuszcze: nawet 70–75%
Efekt? Organizm przestaje polegać na glukozie i przełącza się na ketozę — stan, w którym paliwem stają się ciała ketonowe powstające z tłuszczu. Mówiąc po ludzku: zamiast cukru — tłuszcz.
Co to jest ketoza i dlaczego wszyscy o niej mówią?
Ketoza to naturalny proces metaboliczny, nie żadna magia ani „tryb awaryjny”. Występuje np. podczas dłuższego postu. Na diecie keto osiąga się ją celowo — przez ograniczenie węgli.
Dlaczego to działa?
-
stabilny poziom cukru we krwi
-
mniejsze skoki insuliny
-
łatwiejszy dostęp do zapasów tłuszczu
Dlatego wiele osób doświadcza:
-
redukcji masy ciała
-
mniejszego apetytu
-
lepszej koncentracji
-
bardziej stabilnej energii (bez „zjazdów”)
Co się je na keto?
Nie, to nie jest dieta złożona z boczku i masła (choć boczek bywa mile widziany). Dobre keto to jakość, nie sam tłuszcz dla zasady.
Na talerzu królują:
-
jajka, mięso, ryby
-
zdrowe tłuszcze (oliwa, masło klarowane, awokado)
-
warzywa niskowęglowodanowe (brokuł, cukinia, szpinak)
-
sery, orzechy, pestki
A czego nie ma?
-
cukru (oczywiste)
-
pieczywa, makaronu, ryżu
-
słodyczy i „fit batonów” z syropem glukozowym
Tak, ziemniaki odpadają. Tak, banan też. Minuta ciszy.
Czy keto jest dla każdego?
Nie. I tu uczciwie — keto nie jest dietą uniwersalną. Dla wielu osób jest świetnym narzędziem, dla innych kompletnie się nie sprawdzi. Problemy hormonalne, choroby metaboliczne, specyficzne potrzeby zdrowotne — tu warto działać z głową, a nie „bo influencer tak robi”.
Najczęstsze błędy początkujących:
-
za mało elektrolitów (witaj „keto grypo”)
-
za dużo białka zamiast tłuszczu
-
jedzenie byle czego, byle było „keto”
Keto to styl, nie sprint
Najważniejsze: keto to nie dieta-cud na dwa tygodnie. To sposób odżywiania, który — jeśli ma działać — musi być dopasowany do człowieka, a nie odwrotnie.
Dobrze zrobione keto:
-
uczy sytości
-
porządkuje relację z jedzeniem
-
eliminuje ciągłe „chce mi się coś słodkiego”
Źle zrobione keto:
-
męczy
-
frustruje
-
kończy się pizzą „bo organizm się zbuntował”
Podsumowanie
Keto to narzędzie. Mocne, skuteczne, ale wymagające wiedzy. Nie jest religią ani magiczną pigułką. Jeśli chcesz je stosować — rób to świadomie, mądrze i bez fanatyzmu.
A jeśli ktoś mówi, że keto „nie działa na nikogo” albo „działa na wszystkich” — możesz być pewien jednego: nie wie, o czym mówi.
Na ketomicha.pl będziemy mówić o keto tak, jak jest naprawdę. Bez cukru. Dosłownie. 😏